Cinque Terre, najlepszy przewodnik, zwiedzanie, atrakcje, co zobaczyć
Riwiera – gdy ktoś wypowie takie słowo, to od razu na myśl przychodzi Lazurowe Wybrzeże we Francji. Faktycznie, jest to najsławniejsze tego typu miejsce (głównie ze względu na skąpane w słońcu i luksusie miasto Cannes oraz odbywający się w nim prestiżowy festiwal filmowy). Okazuje się jednak, że i Włochy mogą pochwalić się malowniczym „regionem” (w sensie geograficznym) będącym fragmentem wybrzeża. Nie ma tu aż takiej elegancji i przepychu, a oferta kulturalna jest skromniejsza, ale Cinque Terre (w języku polskim „Pięć Ziem”) nad Morzem Liguryjskim ma bez wątpienia swoje zalety. Jakie dokładnie, o tym dowiesz się, czytając nasz poniższy, kompleksowy przewodnik.

Jeszcze coś na wstępie
Zanim przejdziemy dalej (w tekście), wyjawimy, że ten bardziej surowy (w krajobrazie) obszar polecany jest miłośnikom: pieszych wędrówek; zwiedzania niewielkich, kolorowych i urokliwych miasteczek (zgadnij, ile ich jest) oraz fotografii (tak, zapełnisz cały album na Instagramie, nadając mu tytuł „piękne Cinque Terre”). Nie ma co przedłużać, udajemy się do wschodniej części włoskiej riwiery (Riviera di Levante), leżącej w regionie administracyjnym o nazwie Liguria (to też kraina historyczna w północno-zachodnich Włoszech o kształcie łuku). Dołączona mapka pokaże, gdzie znaleźć ów teren, a więcej informacji, także tych praktycznych przedstawimy w kolejnych rozdziałach. Z nami odkryjesz m.in.:
- Kiedy i dlaczego wpisano Cinque Terre na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO;
- Jak nazywają się usytuowane tutaj poszczególne miejscowości, które do dziś zachowały pierwotny, średniowieczny i swojski charakter (dawny wygląd wiosek rybackich „przyklejonych” bezpośrednio do stromych, skalistych klifów). Co takiego jest w nich wartego ujrzenia i w jakiej kolejności dodać je do własnego planu podróży;
- Jak dotrzeć tu z Polski, a następnie poruszać się po tym bajecznym obszarze (kwestia odległości, transportu, wyznaczonych szlaków itd.);
- Czy stracisz tu sporo pieniędzy, a może Cinque Terre nie jest aż tak bardzo drogą destynacją – wspólnie sprawdzimy koszt wycieczki i trzydniowego pobytu;
- Które hotele w regionie gwarantują najlepsze udogodnienia (opiszemy pokrótce pięć z nich, nocleg w 20 zarekomendujemy w osobnym artykule).
Właśnie tu leży Cinque Terre
W tym rozdziale moglibyśmy tylko udostępnić mapę z Google i screenshota, na którym zaznaczone (obrysowane) jest to wybrzeże. Tyle by wystarczyło. Mimo tego postanowiliśmy napisać kilka zdań na temat lokalizacji. A zatem powtórzmy: Cinque Terre znajduje się na włoskiej ziemi – są to północno-zachodnie tereny. Konkretniej mówiąc: w Ligurii, na styku z Morzem Liguryjskim (stąd też nazwa Riwiera Liguryjska). W prowincji La Spezia, blisko granicy z Toskanią, ponad godzinę drogi od Pizy.

Jest to mający 15 km długości odcinek poszarpanego wybrzeża, leżący między cyplem Mesco (tuż przy usytuowanej na północy małej miejscowości Levante) a przylądkiem Montenero. Na tym pasie, na pionowych klifach, zbudowano historyczne, odizolowane od reszty kraju, miasteczka/wioski. Gdyby spojrzeć na cały obszar z lotu ptaka, to można dostrzec także liczne winnice i gaje oliwne (przy kamiennych tarasach i zboczach wzgórz). No i typową dla tego rejonu roślinność naskalną, chociażby wilczomlecze i gęste zarośla krzewiaste o twardych liściach (tzw. makia śródziemnomorska). Występujące tak, jak sosny (alepskie, nadmorskie, piniowe – w niższych partiach) i lasy kasztanowe (w górnych partiach), w Parco Nazionale delle Cinque Terre.
Z czego słynie Cinque Terre?
Odpowiedź na to pytanie padła już krótko powyżej, ale z ogromną chęcią, w tym akapicie, ponownie zajmiemy są ową kwestią. Swoją popularność riwiera zawdzięcza pięciu miasteczkom. Są to: Monterosso al Mare, Vernazza, Corniglia, Manarola oraz Riomaggiore (do wszystkich przybędziemy, aby opisach ich klimat i atrakcje). Słynie jeszcze z ręcznej, pracochłonnej (nawożenie, przycinanie itp.) uprawy winorośli i oliwek w miejscach trudno dostępnych (od lat 80. XX wieku, aby móc przetransportować zbiory, dotarcie do wąskich, skalnych tarasów możliwe jest specjalną kolejką na jednej szynie). Dlatego wina – szczególnie likierowe (ale nie aż tak słodkie), deserowe Sciacchetrà (o złotawo-bursztynowej barwie, kilka tysięcy butelek rocznie) są tak „pożądane” przez smakoszy i sommelierów (wyczulonych na nutkę suszonych owoców). Wszak są produkowane ze szczepów Bosco, Albarola czy Vermentino (techniką/metodą passito), które rozwijają się dzięki „heroicznemu rolnictwu”.

Kiedy myślimy o Cinque Terre, to mamy też przed oczami raj dla pasjonatów trekkingu. Tak – nie brakuje tu szlaków pieszych, na których widoki są spektakularne. Głównie jest to trasa o nazwie Sentiero Azzurro (Błękitna Ścieżka), która łączy ze sobą wszystkie wspomniane, unikalne miasteczka. Jest również „ścieżka” między Riomaggiore a Manarolą, którą z przyjemnością wybiorą się na romantyczny spacer zakochane pary – to przecież legendarna „Droga Miłości” (Via dell’Amore – „przejdziemy się nią” w jednym z rozdziałów pt. „Co robić w Cinque Terre?”).


Jak dostać się do Cinque Terre?
Najpierw samolotem (dwie godziny, liniami Ryanair albo Wizz Air), a następnie pociągiem. Sprecyzujmy jednak informacje o takiej podróży. Wsiadasz na lotnisku w Warszawie, ewentualnie w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku. Kupując oczywiście wcześniej bilet w cenie już od 170 zł lub mniejszej (w dwie strony, ale poza sezonem, w szczycie turystycznym koszt wycieczki na własną rękę wzrasta do ponad 300 zł i więcej, najlepiej rezerwować ją z wyprzedzeniem 45-60 dni). Po wylądowaniu musisz poczekać, aż na jedną ze stacji kolejowej podjedzie pojazd regionalny lub dalekobieżny. „Ej… ale gdzie ja właściwie wyląduje?”.
Do którego lotniska najlepiej dolecieć do Cinque Terre?
Żadne z miasteczek znajdujących się na tym konkretnym obszarze geograficznym nie ma własnego portu lotniczego, co jest w pełni zrozumiałe. Lecz spokojnie – możesz jako pasażer samolotu dolecieć do Genui, Mediolanu lub Pizy. Ta ostatnia opcja okazuje się najbardziej komfortowa, ponieważ międzynarodowe lotnisko Piza Galileo Galilei (PSA) obsługuje największą liczbę połączeń w ciągu roku. I położone jest 80 km od La Spezii, czyli doskonałej bazy wypadowej, umożliwiającej łatwe zwiedzanie Cinque Terre.
Kolejką PisaMover dojedziesz zatem do Pisa Centrale, a stamtąd przesiądziesz się na jeden z 30 pociągów do La Spezia Centrale. Zapłacisz 8,40 euro za bilet, a przejazd zajmie godzinę z kawałkiem (lub krócej – np. szybkim pociągiem Frecciabianca). A później jest jeszcze prościej. W mniej niż 10 minut, dostaniesz się do najbliższego Riomaggiore (pierwszy przystanek) koleją Cinque Terre Express (kursującą co 15 minut w sezonie). Dalsza trasa przebiega przez: Manarolę, Corniglię, Vernazzę, Monterosso al Mare, a końcową stacją jest ta w Lavento (już poza granicami „Pięciu Ziem”). Co do kosztów pojedynczych biletów, to podamy je w oddzielnym rozdziale (pn. „Poruszanie się po Cinque Terre”).

Kiedy najlepiej jechać do Cinque Terre?
Ogólnie można rzec, że przyjemnie jest przez większą część roku, ponieważ panuje tu klimat, który jest łagodny. Klimat śródziemnomorski. Temperatury są takie, jakich się oczekuje, bo ma na nie wpływ Morze Liguryjskie. W lipcu słońce świeci średnio 11 godzin dziennie, a odczuwalna temperatura często przekracza 28, a nawet 30°C (dla fanów upałów to dobra wiadomość). Styczeń, choć najzimniejszy, „nie atakuje” mrozami. Przeciętnie tremometr wskazuje nawet 10 stopni Celsjusza! A woda jest ciepła (nadająca się do kąpieli) od końca maja do końca września (nagrzana do 23 lub 24 stopni, w lipcu i sierpniu najcieplejsza – do 27 stopni).
Kiedy zatem zjawić się w Cinque Terre, aby cieszyć się każdą chwilą? Zależy, kto czego poszukuje. Jeśli świętego spokoju, autentyczności, mniejszych cen i oglądania największej, podświetlanej 17. tysiącami lampek, złożonej z 300 figur, bożonarodzeniowej szopki na zboczu wioski Manarola, to śmiało (ale ryzykownie) niech uda się tutaj od listopada do marca. Owszem, warunki pogodowe mogą się nagle popsuć – ulewa spowoduje powodzie i osuwiska (wówczas zamknięte są szlaki piesze, jeździ mniej pociągów), ale gdy w dzień (co z tego, że krótki) zrobi się słonecznie, to czuć magię owego miejsca.

Jeżeli jednak przy planowaniu wycieczki do Cinque Terre najważniejsza jest stabilność, a nie nieprzewidywalność na niebie (ryzyko dużej sumy opadów), to warto wybrać miesiące od kwietnia do maja (wciąż przystępne ceny, trekkingowi sprzyja cudowne powietrze – od 18°C do 25°C). Ewentualnie czerwiec, lipiec i wrzesień (wszystko pootwierane, łącznie z lokalami i hotelami), ale lepszy będzie sierpień (to wbrew pozorom nie szczyt sezonu, kiedy tłumy i kolejki turystów są największe).
Co robić w Cinque Terre?
Zwiedzać same wioski, ale o tym za moment. Najpierw jednak inne, też ciekawe, aktywności. Jakie?
Trekking w Cinque Terre
Spacer, a raczej wędrówka w odpowiednim dla siebie tempie. A jest gdzie wędrować z kijkami w ręku, bo na wybrzeżu Cinque Terre sieć szlaków jest gęsta (ilość około 50) i dostępna przez większość miesięcy. Przede wszystkim mówimy o nadmorskiej, 12-kilometrowej trasie Sentiero Azzurro (Niebieskiej Ścieżce), która składając się z czterech odcinków, łączy (co już pisaliśmy) pięć miasteczek. Idziesz i podziwiasz wspaniałe widoki oraz oddychasz pełną piersią, chłonąc zapach gajów oliwnych.

Odległości nie są duże, ale trzeba w pierwszym etapie wchodzić po stromych schodach, stąd może to zająć do 2 godzin (nie zapomnij o wygodnych butach). Fragment trasy Corniglia – Manarola czasem prowadzi przez Volastrę – mniej znaną osadę rolniczą na wzgórzu, jakieś 335 m n.p.m.. Najbardziej popularny, ze względu na płaski teren, jest ostatni, wykuty w skale, utwardzony odcinek o długości 1 km, z Manaroli do Riomaggiore. To „Droga Miłości” (Via dell’Amore), zbudowana (a raczej wyrzeźbiona, dla ułatwienia pracy – transportu materiałów) w początkach XX wieku w trakcie modernizacji linii kolejowej między Genuą a La Spezią. Nazwana tak, bo podobno – jak głosi legenda – w tym miejscu spotykali się potajemnie kochankowie pochodzący z odizolowanych od siebie miasteczek.

Ciekawostka: Via dell’Amore przez dekadę była zamknięta. Przyczyna? Wypadek w 2012 roku. Osunęła się ziemia, w wyniku czego kilkoro turystów zostało rannych. Minęły lata, zanim można było ponownie korzystać z tej trasy spacerowej. Pod koniec lipca 2024 udało się zakończyć jej kosztowny remont (za 22 mln euro!). Zamontowano zabezpieczenia w formie stalowych siatek i systemu monitorowania/ostrzegania. Posadzono nawet prawie 9000 roślin (po to, aby jeszcze bardziej upiększyć ten szlak).
Warto wiedzieć: Kto jest zmęczony, ten może usiąść na ławkach dedykowanych mitologicznym postaciom. Uprzednio musi jednak kupić bilet online (10 euro, łączony) albo w kasie Parku Narodowego. Są jednak limity. Maksymalnie może wejść na ten odcinek 400 osób. Kto pragnie przejść całą drogę, nie tylko ten fragment, powinien mieć Cinque Terre Trekking Card. Oprócz Sentiero Azzurro, jest też bardziej wymagający, niezatłoczony Sentiego Rosso (Szlak Czerwony, 40-kilometrowy, przebiegający przez grzbiety gór). Są również tzw. Szlaki Sanktuariów wychodzące z wiosek do lokalnych świątyń i kaplic na wzgórzach.
Rejsy statkami w Cinque Terre
Druga atrakcja nie jest aktywnością fizyczną. Ale dzięki niej można odkrywać uroki tej części Riwiery Liguryjskiej z innej perspektywy. Po prostu wsiadasz na pokład promu i płyniesz po morzu, wzdłuż wybrzeża. W ten sposób ujrzysz cztery miasteczka (nie pięć, bo jedno z nich – Corniglia – jest położone wyżej, na wysokim, około 100-metrowym klifie). Ile zapłacisz? Takie całodniowe rejsy kosztują 42 euro. Poza zapchanymi turystami statkami (kursującymi w sezonie – od połowy marcu/pierwszego kwietnia do ostatniego dnia października) są także dostępne w portach szybkie i tańsze taksówki wodne, czyli małe prywatne łodzie (do zarezerwowania telefonicznie). Przy silniejszym wietrze taka wycieczka nie będzie jednak zbyt komfortowa.


Co zobaczyć w Cinque Terre?
Jesteś wreszcie w części poświęconej najważniejszym atrakcjom, którym przyjrzysz się z bliska lub doświadczysz bezpośrednio (każdym zmysłem). Jeszcze bardziej zrozumiesz, że wpisanie w roku 1997 na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, różnych obszarów w Ligurii, w tym właśnie Cinque Terre, nie było przypadkowe. To tutaj człowiek i natura harmonijnie współistnieją ze sobą od tysiąca lat (w ten sam sposób do teraz, mimo – wydaje się – nieprzyjaznych warunków i niedostępnego terenu). To tu osadnictwo (gospodarowanie ziemią, tradycja) zamiast „walczyć” z przyrodą i klimatem, jakoś je „przytula” i „udomawia”, tworząc unikalny „krajobraz” kulturowy.
Pięć pocztówkowych miasteczek – dawnych wiosek rybackich
A więc pora na krótkie opisanie pięciu ikonicznych miejscowości w Cinque Terre. Wszystkie powstały na zboczach, nad Morzem Liguryjskim. Stare zapiski potwierdzają, że budowano je stopniowo, zaczynając od XI/XII wieku. W kolejnych stuleciach rozwijały się jako ośrodki handlowe „żyjące” z rybołówstwa i rolnictwa. Czy dziś przyciągają wzrok tylko kolorowymi, kaskadowo ułożonymi/opadającymi kamienicami (domami-wieżami/case-torri) i kamiennymi tarasami z winoroślami? Co można w nich dodatkowo osobiście podziwiać? Czy w każdym jest port rybacki i wąskie uliczki (caruggi)?
Witaj w barwnym Riomaggiore – bramie do riwiery
Już to pierwsze miasteczko jest bardzo malownicze. Z jego punktu widokowego Punto Panoramico zachody słońca są zawsze bajkowe. Widać stąd zarówno morze (zatokę), jak i pastelowe domy na klifach. W Riomaggiore jest port z barwnymi łodziami rybackimi. W górnej części znajduje się zamek, XIII-wieczny Castello di Riomaggiore (wejście na mury, ale nie w ramach pakietu łączonego, czyli obejmującego też przejście „Drogą Miłości” = 2 euro; zwiedzanie wnętrz ograniczone, są tu czasowe ekspozycje, a sale przekształcono na miejsca o przeznaczeniu konferencyjnym). Z zabytkowych budowli, warto też wspomnieć o gotyckim, XIV-wiecznym, bogato zdobionym detalami (romańskie łuki, rozeta itd.) kościele San Giovanni Battista (wstęp bezpłatny) i Sanktuarium Matki Bożej Montenero, do którego prowadzi wyznaczony szlak. W rodzinnej winnicy Terra di Bargòn turyści mogą skosztować lokalnego trunku Sciacchetrà. Degustacja takiego wina to coś niezwykłego.

Najstarsza Manarola i jej winnice
Kolejne miasteczko na naszej trasie. Zgodnie ze wzmiankami historycznymi, osada ta „narodziła się” w początkach XII wieku (choć korzenie sięgają podobno VI wieku!). Co jednak ciekawe, aż do końca XIX wieki żaden turysta nie mógł się tu pojawić, bo wioska była odcięta od świata. Obecnie jest miejscem popularnym. Fotogenicznym. To właśnie tutaj, od grudnia do przełomu stycznia i lutego można zachwycać się podświetlaną, największą, szopką bożonarodzeniową – Presepe di Manarola.


Ale są też inne, podobne jak w Riomaggiore miejsca/obiekty, dostępne cały rok. Np. port, punkt widokowy i kościół San Lorenzo z XIV wieku (też z ładną, ale marmurowo-białą rozetą), gdzie ludzie modlą się do świętego Wawrzyńca – patrona miasteczka. Najwięcej jest tu nie domów, a ścieżek biegnących w stronę winnic. Wzgórza wokół i nad miastem pokryte są prawie w całości uprawami (jest ich tyle, że niełatwo zliczyć). Wszak Manarola to centrum rolnicze Cinque Terre. W wiosce tej otwarto również kultową, świetnie ocenianą restaurację (nie tylko z powodu lokalnych win podawanych na tarasie widokowym) – Nessun Dorma. Zajrzymy do niej w rozdziale na temat lokali gastronomicznych.

Na wysokim cyplu – oto Corniglia
Chcąc dojść do centrum tego miasteczka, trzeba pokonać schody (Scalinata Lardarina) składające się z… prawie 400 stopni! Tylko nimi dostaniesz się do Corniglii, jeśli wysiądziesz z pociągu na stacji. To najbardziej kameralna miejscowość z tych pięciu w Cinque Terre. Położona na wysokości 100 metrów, gwarantuje wyjątkowe widoki (najlepsze z punktu Belvedere di Santa Maria na końcu głównej uliczki o nazwie Via Fieschi – szeroka 180-stopniowa panorama, dostrzec można z daleka wszystkie wioski!). A co do zwiedzania? Kościół San Pietro z 1334 roku (freski na suficie i barokowe elementy na ścianach przyciągają wzrok), mniejsza i nowsza świątynia – oratorium/kaplica Santa Caterina (obok głównego placyku Largo Taragio) i ruiny genueńskich fortyfikacji z XVI wieku (służących do obrony przed piratami).


Niezwykle ładna Vernazza
Z najmniejszej, zamieszkanej przez 200 osób, Corniglii, o której pisał Boccaccio w swoim „Dekameronie”, udajemy się do Vernazzy. Czy tu także „zgrzeszymy”, pijąc wino? Zapewne tak, tym bardziej że przy Via Roma (głównej ulicy) i na Piazza Marconi (bijące serce miasteczka) jest sporo restauracji, kawiarni i sklepów oferujących lokalne produkty. Ale Vernazza to najpiękniejsza miejscowość w Cinque Terre. Za samo spojrzenie na nią należy się „wyspowiadać” (najlepiej w postawionym na skale kościele św. Małgorzaty Antiocheńskiej, w którym co jakiś czas rozbrzmiewa 40-metrowa, ośmioboczna dzwonnica!).

Urokliwą atmosferę znajdziesz tu w naturalnym porcie (jedynym takim w Cinque Terre) i na małej plaży, oraz na placu Piazzetta dei Caduti. A jeśli chodzi o zabytkowe zamki, to takowy również został wzniesiony. Jest nim średniowieczny Castello Doria. Jednak dziś trudno go tak nazwać. Pozostała jedynie cylindryczna wieża (Belforte) z owej rozbudowanej w XIII wieku twierdzy, z której rozpościera się 360-stopniowy widok (panorama ukazująca Vernazzę, morze i okoliczne wzgórza itd.; wejście biletowane – około 2 euro).

Największe Monterosso al Mare
I powoli dotarliśmy do ostatniego miasteczka. Zdecydowanie największego (14 km2). Mającego długą, piaszczystą plażę. Położonego na płaskim terenie. Z nazwą, która brzmi iście poetycko. Monterosso al Mare to „wioska” na tyle duża, że podzielono ją na dwie części. Mamy typowe Stare Miasto oraz dzielnicą nowocześniejszą (w znaczeniu turystycznym, zaplecza hotelowego). Zobaczysz tu (w dzielnicy i na plaży Fegina) np. Posąg Olbrzyma (Statua del Gigante, znana również jako Il Gigante lub Olbrzym z Monterosso), przedstawiający morskiego boga Neptuna. Ta monumentalna, 14-metrowa, wykuta w skale rzeźba, jest symbolem miasta.

A w starszej części: biało-czarny kościół San Giovanni Battista (Świętego Jana Chrzciciela), VI-wieczna Torre Aurora (obronna Wieża Aurory; na granicznej, wysuniętej skale) i Convento dei Cappuccini (Klasztor Kapucynów). Życie tętni najmocniej na Piazza Garibaldi, a cudowny (zapierający dech w piersiach) widok zapewnia cypel Punta Mesco (aby się tam dostać, na wysokość wynoszącą ponad 300 m n.p.m., należy przejść 1,5 godziny szlakiem pod górę z nowej dzielnicy).




Park Narodowy Cinque Terre
O tym, co się tutaj znajduje, już było. To te pięć miasteczek plus trasy trekkingowe. Nieco też powiedzieliśmy o florze parku. Ale i tak chcemy opisać Parco Nazionale delle Cinque Terre w tym oddzielnym segmencie – a więc trochę rozszerzyć wiedzę (też tę praktyczną z dodatkowymi atrakcjami) na jego temat.
To najmniejszy park narodowy we Włoszech, założony w 1999 roku. O powierzchni 38,6 km² (3800 ha). Najmniejszy nie oznacza jednak nieciekawy. Jak można przeczytać na tej oficjalnej stronie parku, nie można się tu nudzić. Bo poza trekkingiem i odwiedzaniem miasteczek (każde jest na jego terenie), są też inne formy spędzania czasu, chociażby nurkowanie z rurką, pływanie kajakiem, odkrywanie jaskiń, oglądanie zawodów promujących sporty wodne i branie udziału (po spełnieniu warunków) w… najtrudniejszym, marcowym 47-kilometrowym ultramaratonie górskim Sciacchetrail. Wystarczy nabyć pełną kartę – tzw. Cinque Terre Card (złożoną z Cinque Terre Trekking w cenie 10 euro na dzień oraz Cinque Terre Train za średnio 29,50 euro) i cieszyć się z każdej minuty na tym obszarze. Ma się wtedy dostęp do wszystkich szlaków (o łącznej długości ponad 120 km!), transportu (np. nieograniczone korzystanie z autobusów parkowych i pociągów) i wielu przydatnych usług (m.in. dostępu do W-Fi), jednocześnie bezpośrednio przyczyniając się do ochrony środowiska.
A jeżeli lubisz tylko spacerować (wolniej lub szybciej), licząc i nazywając poszczególne rośliny, to też będziesz zadowolony. Flora zaskakuje. Jest odporna na suszę, przyzwyczajona do takiego terenu. Coś wyrasta nawet ze szczelin skał (np. kapary cierniste). Występuje też bujna makia śródziemnomorska oraz niskie twardolistne krzewy o wspólnej nazwie – garig. Są aromatyczne zioła tu i tam (od tymianku po rozmaryn i lawendę). Rosną lasy dębowe oraz wspomniane już sosny i lasy kasztanowe. Do tego winorośl i drzewa oliwne (ale te są już dziełem człowieka).

Czy Cinque Terre ma plaże?
„A moim celem jako turysty z Polski, jest plażowanie i kąpiel w morzu! Czy warto mi przyjeżdżać do tego rejonu Włoch?”. Owszem nasz czytelniku. Dla Ciebie też się znajdą takie atrakcje. Odpowiadając na zadane w nagłówku pytanie: TAK. Będziesz mógł oddawać się owym przyjemnościom i rekreacjom, bo w Cinque Terre nie brakuje plaż. Nie są to jednak ekstra zagospodarowane obszary, a same kamieniste, niewielkie plaże, rozlokowane w różnych miejscach. Okej, skłamaliśmy. Jest jedna bardzo popularna szeroka, i co istotne, piaszczysta plaża, o długości ponad 1 km, która spełni Twoje oczekiwania. To Fegina (nazwa ta już raz padła) w Monterosso al Mare (wychodzisz z dworca i już jesteś tutaj). Podzielona jest na bezpłatne fragmenty i płatne (te z leżakami, pomarańczowo-zielonymi parasolami, wypożyczalnią kajaków).

A co do reszty plaż: są one bardziej żwirowe lub żwirowo-kamienne. Ukryte w skalistych zatoczkach, z trudniejszym dojściem (ścieżkami, schodami), m.in. w Vernazzy i Corniglii. Ale na tyle bezpieczne, że można skakać do krystalicznie czystej wody ze skał. Co ciekawe, Fossola w pobliżu Riomaggiore (za przystanią rybacką) to dzika i spokojna plaża, jedyna tak piękna, do której dotrzesz tylko… od strony morza (osunięcie ziemi tak mocno zniszczyło ścieżkę, że nie ma planów, aby ją naprawić).
Ile czasu na zwiedzanie Cinque Terre?
Wiesz już, czym kusi Riviera di Levante, czyli to wschodnie wybrzeże. Między innymi malowniczą krainą Cinque Terre. Jej niezwykłymi wioskami. Różnymi szlakami. Roślinami. Szumem morza. Smakami (co warto zjeść i gdzie, jeszcze opiszemy). „Fajnie, ale jak długo tu zostać, aby pobyt okazał się wspaniały i taki pełny (jeśli wiecie, co mam na myśli)?”. Odpowiemy Ci ponownie stały i trochę niecierpliwy czytelniku. Wydaje się, że skoro pięć miasteczek, to pięć dni. Niekoniecznie. Jeżdżąc np. pociągiem, szybko trafisz do każdej wioski. Przypuśćmy jednak, że nie przepadasz za intensywnym zwiedzaniem trwającym… jedną dobę. Wówczas, będąc miłośnikiem spokojniejszych wędrówek, plażowania i rozkoszowania się klimatem, zostań tutaj na 3 dni!
W jakiej kolejności zwiedzać Cinque Terre?
Klasycznie, czyli od La Spezii w kierunku Levanto. A więc trasą od południa na północ, mijając po drodze (podziwiając) miasteczka, które przybliżaliśmy: Riomaggiore, Manarolę, Corniglię, Vernazzę, Monterosso.

Poruszanie się po Cinque Terre
O tym, jak poruszać się po regionie, a konkretniej między miasteczkami, już coś wspominaliśmy. Ale i tak powtórzymy: możesz pieszo zwiedzać Cinque Terre (cała wędrówka zajmie do 6 godzin, wioski są położone blisko siebie – maks. Jest 3,5 km od jednej do drugiej), możesz również promami i łodziami (nie wszędzie, odpada Corniglia). Lecz dla większej wygody, gdy podróżujesz z rodziną albo nie jesteś już młodym człowiekiem (problemy z kolanami) i borykasz się z chorobą morską, polecamy regionalny pociąg Cinque Terre Express!

Czy warto wynająć auto?
Naszym zdaniem nie. Ale nawet jak spytasz o to znajomych, którzy już byli w Cinque Terre, to oni potwierdzą. Wąskie i kręte drogi. Wyłączone z ruchu szerokie strefy ZTL (Zona Traffico Limitato) w centrach wszystkich niewielkich miejscowości. Drogie i małe parkingi na obrzeżach. Wysokie kary (mandaty) za blokowanie ulicy, jeśli ktoś chcę na chwilę zrobić zdjęcie. Oj… za dużo stresu i problemów. Lepiej usiąść w przedziale wagonu i jechać po torach, chyba że masz w planach swobodne zwiedzanie Ligurii i okolicznych regionów, a Cinque Terre to tylko jeden z krótkich przystanków. Wtedy samochód nie będzie złym pomysłem.
Gdzie zaparkować w Cinque Terre?
Zdecydowałeś się jednak na rolę kierowcy wypożyczonego auta? Musisz być osobą cierpliwą i doświadczoną, bo znalezienie miejsca do pozostawienia pojazdu, to „wyższa szkoła jazdy”. Gdy Ci się uda, to zapłacisz za parkowanie od 2,50/3,50 euro za godzinę (średnio 35 euro za dobę). Dlatego zaparkuj w La Spezia, w sąsiedztwie dworca, na dwupoziomowym Park Centro Stazione, gdzie stracisz jedynie 1,50 euro. A dalej ruszaj już jako pasażer pociągu.
Pociągiem tam i z powrotem
Tak. Poruszanie się koleją, łączącą wszystkie stacje, to strzał w dziesiątkę. W kilka minut będziesz u następnego celu. Specjalny pociąg kursuje w sezonie co 30, a często 15 minut (poza sezonem co godzinę).

Ile kosztuje bilet na pociąg Cinque Terre Express?
Pojedynczy dla osoby dorosłej – zazwyczaj 5 euro, dla dziecka 2,50 euro (choć cena ta może ulec zmianie w zależności od danego okresu). Ale bardziej opłaca się zakupić kartę Cinque Terre Treno MS Card (koszt do 35 euro za nieograniczone przejazdy w ciągu dnia; są odpowiednie pasma: A, B, C oznaczające dany sezon).
Gdzie kupić bilety na pociąg w Cinque Terre?
Najwygodniej i najszybciej: online, czyli na oficjalnej stronie Parco Nazionale delle Cinque Terre albo na stronie głównego przewoźnika Trenitalia. Ale pojedyncze bilety, a nie karty (te dostępne też w punktach informacyjnych parku i przy wejściach na oznaczone szlaki), można dostać także stacjonarnie, w automatach i kasach na dworcach.
Gdzie spać w Cinque Terre?
Wszędzie, choć najciekawszą opcją jest ta: wyszukać w miarę tani (Affittacamere Perla del Prione) lub luksusowy (np. Casa Chiocconi) nocleg w La Spezii i rankiem ruszać pociągiem ze stacji, aby poznawać miejscowości w samym Cinque Terre. Ale można też spać w jednym z klimatycznych hoteli w którymś z pięciu miasteczek (takie będziemy rekomendować). Wybór jest spory, bo na platformie Booking jest zarejestrowanych aż… 4495 obiektów (głównie trzy- i czterogwiazdkowych) w Cinque Terre, oferujących noclegi dla włoskich i zagranicznych gości. Więcej o najlepszych hotelach i cenach w nich za dobę (przeciętnie od 500 zł) w osobnym rankingu „top 20”. Lecz tutaj, poniżej i tak kilka naszych propozycji (pod uwagę braliśmy oczywiście znakomite opinie w liczbie co najmniej 100 i średnie ocen wyższe niż 8,5).
Top 5 hoteli
The Sunset Line – zarezerwuj tutaj
Adres: Via Tracastello 23, 19017 Riomaggiore, Włochy



Pierwszą noc w Cinque Terre najlepiej spędzić w pierwszym z miasteczek. Na przykład w hotelu The Sunset Line. Bo to obiekt wyjątkowy. Nie dość, że około 400 gości wychwala go pod niebiosa, to jeszcze serwis Booking przyznał mu „cztery gwiazdki”. Usługi są tu świetne (łącznie z pomocą konsjerża), stosunek jakości do ceny także. Hotel znajduje się tylko 500 metrów od plaży. Zapewnia idealny komfort. Gdzie? W oferowanym zakwaterowaniu, tj. w klimatyzowanych, czystych pokojach dwuosobowych (niektóre z widokiem prosto na morze, inne z wanną z hydromasażem) albo dwupoziomowym, rodzinnym apartamencie. We wszystkich pomieszczeniach bardzo dobrze działa darmowe Wi-Fi i stoi zestaw do parzenia kawy i herbaty. Właściciel tego pensjonatu udostępnia też prywatny parking, ale za dodatkową opłatą (25 euro za dzień, wymagana rezerwacja).
Jeśli chodzi o wyposażenie, to zarówno w pokojach, jak i łazienkach, są niezbędne urządzenia. Skorzystasz z lodówki, sejfu, telewizora z płaskim ekranem, prysznica, bidetu. Położysz się na wygodnym łóżku. Posmarujesz się kosmetykami (nie płacąc za nie dodatkowo). Przekąsisz coś z minibaru. Zjesz też bogate śniadanie podawane do łóżka (złożone z wielu produktów). Będziesz zadowolony z miłej obsługi. Zrelaksujesz się również na dużym tarasie, „wariując” z powodu oszałamiających widoków. Będziesz na pewno gotowy na kolejną wędrówkę.
Hotel Marina Piccola – zarezerwuj tutaj
Adres: Via Renato Birolli 120, 19017 Manarola, Włochy



Przybyłeś „Drogą Miłości” lub pociągiem do Manaroli? Super. A co, jeśli to miasteczko spodoba Ci się tak bardzo, że zapragniesz zostać w nim na noc? Proszę bardzo! Jest tu trzygwiazdkowy hotel, w którym na sto procent się wyśpisz (np. w pokoju dwuosobowym dla niepalących i z jednym, dużym podwójnym łóżkiem). I gdzie będziesz nasycony różnorodnym śniadaniem w formie bufetu (nie tylko włoskim, ale też kontynentalnym, wegetariańskim i na wynos). Personel w Marina Piccola porozumiewa się po angielsku, co jest sporym plusem. Zaletą jest także położenie.
Hotel, prowadzony przez sympatyczne, pomocne małżeństwo, zlokalizowany jest raptem 2 minuty spacerem od kamienistej plaży i 5 (do 10) minut od dworca kolejowego. Tuż obok budynku jest restauracja, w której skosztujesz obiadu rybnego. Klimatyzacja, bezpłatne Wi-Fi, suszarka do włosów, wystrój wnętrz (kamienne ściany kontrastujące z nowoczesnymi meblami) to też rzeczy/udogodnienia, na które zerkniesz z uznaniem. Ale jeszcze bardziej spojrzysz na widok z balkonu – zachód słońca nad morzem to coś przepięknego (dlatego polecamy pokój czteroosobowy, właśnie z balkonem).
Locanda Il Carugio – zarezerwuj tutaj
Adres: Via Stazione 19, 19018 Corniglia, Włochy



Mimo, że tylko dwugwiazdkowy, to najwyżej oceniany. Wszak znajduje się w najwyżej położonej miejscowości. Oto hotel Locanda Il Carugio! Nowy. Przestronny. Zadbany. Bezpieczny. Będący własnością cudownej rodziny (a dokładniej rodzeństwa pasjonatów) od 2020 roku, kiedy został zbudowany (jakieś 800 m od plaży). Z bezpłatnym parkingiem i ogrodem oraz wspólnym salonem i tarasem. Nocując tu chociaż raz, nie zapłacisz dużo, a wrażenie będą absolutnie pozytywne i niezapomniane. Wszystko, a szczególnie pyszne i świeże śniadania (à la carte, niemal jak dzieła sztuki), sprawia, że nie możesz pominąć tego hotelu przy szukaniu tych najlepszych w całym Cinque Terre (zwłaszcza, gdy podróżujesz z ukochaną osobą, wtedy pokój Deluxe tutaj będzie fajnym wyborem). Co do udogodnień (też dla gości niepełnosprawnych), to wymieńmy chociażby: niską umywalkę, wysoką toaletę, prysznic/bidet w łazience; biurko, telewizor z płaskim ekranem w pokojach.
DonnaBarbara – zarezerwuj tutaj
Adres: Via Guidoni 1, 19018 Vernazza, Włochy



Przedostatni hotel w przedostatniej wiosce, 3 minuty od dworca i kilka kroków od plaży. Co prawda bez parkingu, ale za to z transferem. Oferujący profesjonalnie wyposażoną kuchnię (stół, toster, płyta, czajnik elektryczny, wszelkie przybory kuchenne itd.). W łazience też jest sporo rzeczy (nie tylko ręczniki i papier toaletowy). Najważniejsze, że DonnaBarbara, czyli apartament o powierzchni 35 m² jest gustowny i funkcjonalny. Czuwa nad tym fantastyczna gospodyni (zgadnij, jak ma na imię). Wita gości, zostawiając im wypełnioną po brzegi lodówkę (chowa do niej nawet szampana!). Umożliwia przechowywanie bagażu. Zapewnia to, co najbardziej potrzebne.
Smaczne śniadanie włosko-kontynentalne? Tak! Jedno ogromne łóżko w sypialni oraz rozkładana sofa w salonie? Stoją tam! Można się wykapać w wannie? Owszem. Klimatyzacja, ogrzewanie, niezrywający połączenia bezprzewodowy Internet są dostępne? A jakże! Tylko na piętro trzeba się wspiąć dość stromymi schodami, ale to nie wada.
Albergo Degli Amici – zarezerwuj tutaj
Adres: Via Buranco 36, 19016 Monterosso al Mare, Włochy



I na koniec pobyt w tym hotelu, zanim pożegnamy Cinque Terre. To z kolei obiekt, który zdobył najwięcej opinii od gości, bo aż… przeszło 1500! Dlaczego trzygwiazdkowy Albergo Degli Amici tak bardzo się wszystkim podoba? Położony jest w najlepiej ocenianej, zabytkowej, centralnej, dzielnicy w mieście Monterosso al Mare. Mimo że niewielki, to jego oferta związana z zakwaterowaniem zadziwia. Dysponuje wieloma cichymi, jasnymi pokojami typu Standard, nie tylko dla dwóch osób (gotowymi dla gościa wcześniej, godziny przed przybyciem). Ponadto serwuje obfite śniadania (wędliny, sery, rogale) i lokalne przekąski w barze. Dodatkowe zapachy zapewniają znajdujące się z tyłu hotelu gaje oliwne. Cudnie, nieprawdaż?
A dopiszmy jeszcze, że piaszczysta plaża jest 200 metrów dalej, w obiekcie są akceptowane psy (za opłatą, z wydzielonym legowiskiem, miskami itd.), a obsługa recepcji cechuje się przyjaźnią i odpowiednimi kompetencjami. No i ten taras słoneczny na dachu z ogrodem, skąd roztacza się widok morza (my byśmy zrezygnowali z oglądania kanałów satelitarnych na 26-calowym telewizorze LCD, aby jak najdłużej przesiadywać w tym miejscu). Aha. W hotelu każdy gość może pograć w ping ponga oraz w piłkarzyki.
Gdzie w Cinque Terre nie należy nocować?
„Pięć hoteli na pięciu ziemiach” – to brzmi tak poetycko. Niewątpliwie, nocleg w miasteczkach będzie pozytywnym doświadczeniem. Czasem (lub częściej) jednak jest jakieś „ale”. Chodzi o to, że nie mając dużego budżetu, lepiej wybrać hotel poza Cinque Terre. Okazuje się bowiem, że nawet w sezonie, w La Spezia czy Levanto jest taniej i wygodniej niż w jednym z pięciu miasteczek. To nie tak, że zupełnie odradzamy pobyt w Riomaggiore i reszcie wiosek, lecz podpowiadamy, że tutaj dostępność (droższych) pokoi bywa ograniczona, a dotarcie pod drzwi wymaga więcej wysiłku (hotele na wzgórzach, liczne schody, szczególnie w Corniglii). Stąd też spodziewaj się, że w osobnym zestawieniu pojawią się obiekty również znajdujące się w La Spezii i Levanto.
Gdzie zjeść w Cinque Terre?
Nie mamy przygotowanego obszernego rankingu najlepszych restauracji w tym regionie (pod względem liczby opinii oraz ocen). Lecz wiemy, że co najmniej kilka z nich to lokale znane i jednocześnie kultowe. Odwiedzane przez wielu turystów, pragnących spróbować czegoś smacznego, tradycyjnego, bardzo kojarzonego z Ligurią (niekoniecznie tylko z Cinque Terre). Na przykład mowa o klasycznym, kremowym, zielonym sosie na bazie bazylii – Pesto alla Genovese. A także o chrupiącej, puszystej, złocistej Focacci (rodzaj płaskiego chleba polanego oliwą z oliwek, dawna pizza). Różnych makaronach o ciekawych kształtach (Trofie al pesto, Testaroli). Anchois z Monterosso i smażonych owocach morza – cuoppo, podawanych w papierowym stożku.

Popularne restauracje

Tego typu potrawy, ja te z akapitu powyżej, możesz (musisz) zjeść w:
- Belforte (Via Gerolamo Guidoni, 42, 19018 Vernazza Italy) – restauracja w wieży na murach w wiosce Vernazza, serwująca dania rybne pod różną postacią. Zalety to również magiczne widoki i atmosfera;
- Il Pirata delle Cinque Terre (Via Giovan Battista Gavino 36/38 Vicino Alla Posta Su Per La Stazione Del Treno, 19018 Vernazza Italia) – śniadania, przystawki, pierwsze dania są tu wyśmienite, przygotowane z wysokiej jakości składników. A pracownicy niezwykle uprzejmi. Stąd spora popularność tego miejsca;
- Nessun Dorma (Località Punta Bonfiglio, 19017 Manarola Italy) – nazwę tego lokalu już poznałeś. Klientów jest tu pełno. Każdy marzy, aby wypić aperitif na tarasie, na cyplu. O zachodzie słońca, kiedy widoki są przepiękne. A także o tym, aby pożywić się pesto, serami, wędlinami, grzankami bruschetta na deskach, słuchając jednocześnie energicznej muzyki. To miejsce przyjazne też dla wegetarian;
- Trattoria dal Billy (Via Aldo Rollandi 122, 19017 Manarola Italy) – lokal w tym samym miasteczku, co Nessun Dorma. To rodzinne trattoria, gdzie można rozsmakować się w makaronach i owocach morza (faszerowanych małżach, homarach itp.);
- Osteria La Torpedine (Via Antonio Gramsci, 25, 19017 Riomaggiore Italy) – kameralna osteria w starej „przytulnej” piwnicy, przy jednej z wąskich uliczek w Riomaggiore. Szeroki wybór lokalnych win oraz potraw ze świeżo złowionych owoców morza to jej atuty;
- Ristorante Miky (Via Fegina 104, 19016 Monterosso al Mare Italy) – tutaj za rybne i inne dania zapłacisz najwięcej. Dlaczego? Bo to restauracja rekomendowana przez przewodnik Michelin, charakteryzująca się stylowym wystrojem i wykwitną kuchnią. Doznania estetyczne mieszają się z kulinarnymi (innowacyjność i kreatywność poszczególnych dań, nawet „zwykłych” anchois).
Ile kosztuje obiad w Cinque Terre?
Przy nazwie każdej z sześciu słynnych restauracji nie zamieściliśmy dokładnego cennika. Możemy jednak tutaj odpowiedzieć na pytanie z nagłówka. Otóż – jak informuje oficjalny portal turystyczny – Bestofcinqueterre.com, stołując się w lokalu o dobrej, ale nie najwyższej klasie, wydasz na obiad od 25 do 40 euro (cena za osobę). Jest to danie główne z napojem. Pragnąc żywić się w eleganckich lokalach, stracisz przeciętnie 60 euro, ale możesz też zjeść mniej syty obiad za jakieś 20 euro w rodzinnej osterii/trattorii. Przekąski kosztują kilka euro (tyle samo, co kieliszek domowego wina, bo to prestiżowe, sławne deserowe wino jest droższe – kilkadziesiąt euro!).

Budżet związany z krótkimi wakacjami
Kontynuujemy temat wydanych pieniędzy. Tak ogólnie, żebyś mniej więcej wiedział, jaki budżet przygotować.
Ile kosztuje wycieczka do Cinque Terre?
Cena takiej wycieczki zależy od terminu, zakwaterowania i formy wyjazdu. Przykładowo tygodniowy urlop (niezorganizowany przez biuro podróży) będzie Cię kosztować średnio od 4500 zł (1056,60 euro) do 5300 zł (1244,44 euro).
Czy w Cinque Terre jest drogo?
Gdyby porównać tę destynację do francuskiej riwiery, to nie. Zarówno ceny w hotelach, jak i w restauracjach są niższe. Ale jednocześnie Cinque Terre to w sezonie letnim jeden z najdroższych regionów turystycznych we Włoszech. Warto więc tak zaplanować wakacje tutaj, aby było oszczędnie.
Ile kosztuje 3 dniowy pobyt w Cinque Terre?
Nie musisz zostawać tu tydzień. Trzy dni to optymalny czas. Wtedy taki pobyt = 1200/1500 zł, choć koszt może przekroczyć 4000 zł (kwestia daty, przelotu w obie strony, standardu hotelu z lepszym komfortem itd.).
Kiedy do Cinque Terre najtaniej?
Poza szczytem sezonu wakacyjnego (lipcem, sierpniem), czyli od listopada do marca (tzw. sezon niski, nie wliczając dni świątecznych). To okres, kiedy ceny w lokalach gastronomicznych i hotelach są niższe o 30%, a zdarza się, że i o 50%! Pamięta jednak, że pogoda nie będzie wówczas zawsze idealna.
Co warto zobaczyć w Cinque Terre za darmo?
Na szczęście nie za wszystkie atrakcje trzeba płacić. Co jest darmowe? Zwiedzanie gotyckich kościołów (wewnątrz), oglądanie kolorowych domów (z zewnątrz). A ponadto wędrówki trudniejszymi szlakami pieszymi, zachwycanie się panoramą regionu i wiosek z większości punktów widokowych i odpoczynek na plażach (na kocu, nie wypożyczonym leżaku).
Czy Cinque Terre warto odwiedzić więcej niż raz?
„Wszędzie schody proszę pana, tłoczno, drogo. Byłem kilka dni. Nogi bolały. Więcej tam nie pojadę”. Takie opinie mogą się pojawić w przestrzeni publicznej lub bardziej w prywatnych rozmowach. Lecz zdecydowanie przeważają zdania, że Cinque Terre to fantastyczny kierunek turystyczny. Jeśliby takim nie był, to nie gościłby 2,5 mln osób rocznie! Aby jednak odkryć pełny urok tej krainy, warto do niej przybyć jeszcze raz, ale o innej porze roku niż wcześniej.

Cinque Terre – FAQ
10 dodatkowych pytań dotyczących tej destynacji, czyli bonusowa sekcja.
Co znaczy Cinque Terre po polsku?
Dosłownie, tłumacząc z języka włoskiego, jest to „Pięć Ziem”, choć równie dobrze pasuje „Pięć Krain”. Funkcjonuje też inna nazwa: „Kraina Pięciu Wsi”. Zapamiętaj, że Cinque Terre czytamy i wypowiadamy poprawnie polsku: czinkłe terre.
Co ciekawego w Cinque Terre?
To, co opisaliśmy w kompleksowym przewodniku, czyli kolorowe wioski na stromych klifach ze swoimi „skarbami” (autentyczną atmosferą, smakami, zapachami, winnicami, budynkami, restauracjami, hotelami). A także inne atrakcje i miejsca: plaża, ścieżki trekkingowe, porty, wycieczkowe promy.

Czy Cinque Terre jest ładne?
Patrząc tylko na załączoną galerię zdjęć, można tak jednoznacznie stwierdzić (i zastanawiać się, czy to aby nie namalowane obrazy). Ale lepszy będzie inny przymiotnik, bo Cinque Terre jest nie tyle ładne, co piękne! Kiedy przybędziesz do tej krainy, na pewno zaczniesz używać słusznego określenia „perła Ligurii”. Jej walory wizualne są bowiem nie podrobienia!

Dlaczego Cinque Terre jest tak sławne?
Nie tak, jak Lazurowe Wybrzeże w Francji (tam turystów rocznie jest znacznie więcej). Ale z pewnością coraz bardziej znane i lubiane. Sława tego włoskiego regionu dociera tam, gdzie wcześniej była mniej słyszalna. Ludzie chcą się przekonać, czy pięć wiosek blisko morza jest faktycznie tak romantycznych, klimatycznych i malowniczych. I czy wina smakują tak wybornie, a widoki będą śnić się każdej nocy. Właśnie dzięki owym elementom Cinque Terre było, jest i będzie sławne.

Kiedy nie odwiedzać Cinque Terre?
Zapamiętałeś, że kwiecień i maj są najlepsze, zwłaszcza dla pasjonatów trekkingu. Pogoda jest wymarzona, szlaki otwarte, a ceny nie zwalają z nóg. W innych miesiącach ten obszar też prezentuje się wspaniale, lecz czasem mogą występować problemy: nagłe ulewy, tłumy krajowych i zagranicznych gości, wzrost kosztów. Wtedy radzimy przełożyć wyjazd. Konkretnie, jakie dni mamy na myśli? Np. majowy weekend (pierwsze doby), święta narodowe (2 czerwca – Festa della Repubblica, 15 sierpnia – Ferragosto), środek „przepełnionego” lipca i część miesiąca października oraz listopada, kiedy to suma opadów deszczu jest najwyższa (ponad 100 mm).

Jak się ubrać do Cinque Terre?
Na takim terenie najważniejsze jest odpowiednie, sportowe obuwie o porządnej przyczepności, zakrywające kostkę. Bez niego wspinaczka pod schodach, a przede wszystkim wędrówka ścieżkami na wzgórzach będzie ciężka. Żadnych japonek, klapek, sandałów czy butów na obcasie, bo dostaniesz mandat (strażnicy sprawdzają, co masz na nogach, wlepią karę w wysokości od 50 do… 2500 euro)! Samo ubranie powinno być na tzw. cebulkę (złożone z warstw, bo wiosną rano jest chłodno). A zatem przewiewne, bawełniane lub lniane koszulki i szorty, lekkie i wygodne bluzy z dłuższym rękawem, kurtka przeciwdeszczowa, czapka plus kostium kąpielowy.
Na co należy uważać w Cinque Terre?
Głównie zachowaj czujność na zatłoczonych dworcach i w pociągach, gdzie łatwo stracić portfel, dokumenty i aparat. Kieszonkowców jest sporo. Zwracaj też uwagę na oznakowania na szlakach i wszelkie informacje związane z ryzykiem osuwisk na wąskich drogach (co szczególnie ważne, gdy podróżujesz autem).
Co robić, a czego nie robić w Cinque Terre?
Na pierwszy człon tego pytania już odpowiadaliśmy. Zwiedzać, spacerować, wędrować, poruszać się pociągiem, wchodzić na punkty widokowe, kierować się oznaczeniami, zaopatrzyć się w odpowiednią kartę, smakować lokalnych potraw itd. To robić! A czego nie? Co odradzamy? Nie przyjeżdżać tu autem (głównie w szczycie sezonu), szukając długo miejsca do parkowania. Nie trzymać cennych rzeczy na widoku gdzieś w tłumie i ubierać sandałów oraz podobnych butów na szlaku pieszym.
Ile jedzie pociąg z Pizy do Cinque Terre?
Z dworca Piza Centrale do La Spezia Centrale – to pierwszy etap podróż koleją. Czas zależy od tego, jaki to pociąg. Jeżeli regionalny, to 1 godzinę i 10/15/30 minut. Jeśli szybki, to maksymalnie 55 minut (mniej niż godzinę). Lecz doliczmy jeszcze przesiadkę do Riomaggiore – jakieś 7 minut albo dojazd od ostatniego miasteczka – około 30 minut.
Co przywieźć z Cinque Terre?
Wracamy do Polski. Żeby jednak nie było tak smutno, że urlop już się skończył, trzeba coś kupić. To znaczy coś, co będzie się kojarzyło z Cinque Terre i przypominało o tym niezwykłym miejscu. Na przykład: słoiczek Pesto Genovese, butelkę wina Sciacchetrà, solone anchois z Monterosso. Lecz również pamiątki niebędące produktami spożywczymi (też makaronem) lub trunkami. Mowa o wyrobach ceramicznych – ręcznie malowanych miskach, miniaturowych domkach itp.
Autor: Przemysław Jankowski – Człowiek, który zakochał się w majestatycznych Górach Skalistych (po kilku miesiącach w Kanadzie nie mogło być inaczej). Poza tym wielki fan polskich jezior, nawet tych najmniejszych. A także pasjonat rowerowych wycieczek i odkrywania pięknych miejsc w swoim kujawskim regionie. Zawsze chciał być jak Indiana Jones – badać stare zabytki w najdalszych zakątkach świata, ratować przed grabieżą „magiczne” artefakty i doświadczać przygód przez wielkie P. To gdzie teraz na wyprawę!?
